Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2023

Antypatyczność, czyli o moim problemie ze wzruszeniem

 Problem emocji w kulturze to bardzo szeroki temat - w końcu czymże jest twórczość człowieka, jeśli nie jednym wielkim opowiadaniem o swoich i cudzych przeżyciach?  Nie jestem kulturojadem przesadnie emocjonalnym w zetknięciu z filmem, książką czy inną formą doświadczeń kulturowych. Rzadko przy takich okazjach płaczę. Wyznając: płakałem będąc dzieciakiem na "Szeregowcu Ryanie" (bo mój tata płakał), na "Przyjaciołach" (gdy Chandler się oświadczał, a mnie ogarnęła samotność) oraz na "Toy Story 3", gdy Andy oddał zabawki. I czasem było blisko, na przykład na każdej z części "Strażników Galaktyki", ale jednak są to jedynie incydenty. Książkowo jeszcze nigdy nie uroniłem łzy - po prostu inaczej obcuję ze wzruszeniem, inaczej zbiera się we mnie ta emocjonalna energia. Tak już mam, choć im więcej lat na karku, tym więcej jakby takich drżeń w momentach dla mnie niespodziewanych - zobaczymy, czy i kiedy dojdę do etapu płaczącego jak bóbr. Tymczasem jest p...

Zmatowiałem, czyli parę słów o grze, która wylazła poza ekran

Obraz
 Lata temu "rzuciłem" gry video. Była to świadoma decyzja, poparta logiką czasową - jeśli zarywam noce, żeby przejść kolejną ścieżkę Alpha Protocol, wyzbierać znajdźki w Asassin's Creed czy wbić poziom w Diablo II, mogę mieć problem z ogarnięciem studiów.  Dziękowałem sobie za taką decyzję. Nie miałem co prawda kłopotów na studiach, czytałem w zawrotnym tempie, a doświadczenia zarywania nocek skutkowały oczytaniem i rozciągniętą do granic możliwości dobą, ale jednak czułem, że robię coś dojrzałego, dobrego. Jednocześnie nienawidziłem się za to. Zniszczyłem laptopa, kupiłem takiego bez karty graficznej, żeby służył do pisania i tak to trwało parę dobrych lat. Zastąpiłem gry video planszówkami, które dają podobną satysfakcję, a wymagają jednak ludzi, dają pretekst do spotkania z innymi ludźmi. Uwielbiam do dziś. Skąd ten wstęp? Ano dostałem w tym roku PlayStation 5, z wielkiej rodzinnej zrzutki z okazji przekroczenia trzydziestki. Nie chciałem tego, wyraźnie to zadeklamował...